• Wpisów:55
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:9 dni temu
  • Licznik odwiedzin:22 917 / 1010 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zamówiłam przez znak.com.pl dwie książki, tak znowu XD

Kupiłam Zniszcz ten Dziennik Edycja Rozszerzona i Nowy Zniszcz ten Dziennik :D

Chciałam kreatywnie spędzić resztę wakacji, no to spędzę :D


  • awatar Countryside Girl: @ms moth: dzięki wielkie po prostu dodaję to, co lubię i co mnie inspiruje ^^
  • awatar ms moth: Przegląm Twoje tumblry, cudne są <3 Kocham takie klimaty.
  • awatar Countryside Girl: @Taste Of Feelings: na książki to żadna strata, to inwestycja :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziś zrobiłam mały eksperyment :D I to udany :D

Zrobiłam odżywkę do włosów z oliwy, oleju kokosowego i naparu ze skrzypu :)

Do naparu wzięłam łyżeczkę skrzypu na pół i nalałam pół szklanki wrzącej wody. Odstawiłam na 20 min a potem przecedziłam żeby został sam napar.
Porem dodałam pół łyżeczki oleju kokosowego i pół oliwy z oliwek :)

Nałożyłam tę miksturę na włosy (ok. 5-10cm od nasady po same końce) i zostawiłam to na 20 min.

Rewelacja! :D Włosy błyszczą, są miękkie i odżywione :)

 

 
Od dziecka wiedziałam, że moim życiem i przyszłością są samochody. Jak? Sama nie wiem. Nie wyobrażałam sobie siebie w innym zawodzie.
Po drodze miałam dylemat, czy się do tego nadaję. czy na pewno dam sobie radę w tej pasji. Z czystego strachu przed nowym byłam bliska z tego zrezygnować, ale nie poddałam się. Zapytałam siebie: A co innego będziesz robić? Będziesz szczęśliwa robiąc coś, czego nie lubisz?

W jakiś sposób wiem, że samochody to moja przyszłość. Coś takiego czuje się w najgłębszych warstwach duszy. To przeznaczenie.

Gdybym się poddała na samym starcie dziś nie byłabym w 4 klasie technikum pojazdów samochodowych. Ostatniej klasie, która otwiera drzwi do realizacji marzeń.

W jakiś niewyjaśniony sposób widzę piękno w maszynie. Widzę piękno ukryte w starych samochodach, których nikt już nie chce. Wiem, że mają duszę i jedynie trzeba uzdrowić ich ciało, tchnąć nowe życie.

Każda pasja potrzebuje determinacji, siły i miłości.
Każda pasja wymaga łez, potu i upadków, z których trzeba się podnieść. Nikt nie powiedział, że spełnianie marzeń będzie proste.

Gdyby życie było takie proste, to było by nudne, monotonne i smutne.

Każdy mój upadek i każda łza jest motywacją żeby walczyć i się nie poddawać.


Kiedyś potrzebowałam silnego pchnięcia żeby podjąć decyzję, czy ta pasja może być całym życiem. Okazało się, że może.

  • awatar Countryside Girl: @ms moth: klasyki górą :D
  • awatar ms moth: Powodzenia w realizacji marzeń! Na pewno wszystko wyjdzie po Twojej myśli i będziesz świetnym mechanikiem - bo jeśli robisz coś z sercem to robisz to dobrze.
  • awatar ms moth: I tak powinno się wybierać zawód! Kierując się tym co się kocha robić, a nie tym z czego będą największe pieniądze. Coraz mniej ludzi wybiera zawód, który będzie ich pasją i to mnie cholernie smuci. A potem narzekają na robotę, której nienawidzą, no ale sorry - sami podejmowali decyzję. Super wpis, same mądre słowa pod którymi chętnie się podpisuję <3 Ja też kocham moją pracę, pracuję w zawodzie jakiś czas, choć łatwo nie było i nie jest, ale wymarzyłam ją sobie w dzieciństwie i to jest to co mogę robić i robię z uśmiechem na ustach. I też jest to bardziej męski zawód. A co do starych aut - również mnie do nich ciągnie. Co prawda ja nie wyobrażam sobie takiego klasyka kupić i jeździć nim na co dzień, ale uwielbiam oglądać je na wszelkiego rodzaju zlotach. Lowridery o matko! Ale moje serce i tak należy do Lincolna Continentala 63', Chevy Impali 64' Jak kiedyś będziesz miała taką furę to koniecznie musisz mi dać się przejechać :D :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie miałam jakoś chęci grać na gitarach, ale zyskałam nową motywację, by do tego wrócić :3 Gram od jakichś 3 lat i uczyłam się gry na basie sama :) Nie gram z żadnych tabulatur tylko ze słuchu :)

  • awatar Kate - Writes: Ale bym się chciała nauczyć...
  • awatar Countryside Girl: @ms moth: dziękuję i również powodzenia ^^
  • awatar ms moth: To musisz mieć dobry słuch :) Super, że do tego wróciłaś, ja sama gram na keyboardzie, kiedyś uczyłam się też na perkusji (oba instrumenty też jako samouk) i też planuję do tego wrócić. Powodzenia! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie słuchałam od lat Black Veil Brides, bo zaczęłam słuchać independent rocka i tego typu rzeczy. Przesłuchałam jedną z nowszych piosenek i chłopaki zrobili postęp :) Nie jest to "darcie japy" jak kiedyś i podoba mi się to "nowe wydanie" chociaż starsi i pro fani powiedzą pewnie, że to beznadzieja i nie to samo :/

Mi się tam podoba :) Od czasu do czasu można wrócić do czegoś mocniejszego ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tymi książkami są dwie pozycje Kinga: Christine i Przebudzenie.

Christine jest o chłopaku rok młodszym ode mnie. Oboje byliśmy prześladowani w szkole, oboje do najpiękniejszych nie należymy :D i nas obojga łączy więź z czerwonym samochodem :D

Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek odnajdę siebie w książce. Może i mamy wspólne smutne epizody z życia, ale to taki rodzaj przywiązania bohater-czytelnik, co jest rzadkie.

Kolejną książką jest Przebudzenie. Strasznie się z nią zżyłam i często po nią sięgam.
Co mam wspólnego z główną postacią? Jedna osoba zmieniła nasze życie, narkotyki (byłam uzależniona od leków na uspokojenie), utrata wiary w Boga, utrata bliskich (odsunięcie ich z życia).

Mogłabym opowiedzieć obydwie książki z pamięci. Są częścią mojej historii i pomimo smutnych wspólnych cech cieszę się, że je odnalazłam :) Wiem, że znajdę coś w rodzaju "przytułku" w nich kiedy tego potrzebuję :D

Mam nadzieję, że w następnych książkach odnajdę pozytywne wspólne życiowe wątki :D

W sumie to pozytywne cechy wspólne z Arniem i Jamie'm mam. Z jednym miłość do samochodów, a z drugim miłość do muzyki :D

Ten Stephen King to równy gość ;)



www0oks8wsw4c_640.jpg" rel="gallery[27949338]" class="imgs gallery lightbox" -img-idx="0" href="http://b3.pinger.pl/24a7782d02ccd3ee73b2b03599869d75/tumblr_static_tumblr_static_ez9sz.jpg"> tumblr_static_tumblr_static_ez9szs9i87k8<a href=www0oks8wsw4c_640.jpg" class="gallery full" src="http://b2.pinger.pl/418eb4881d28a1a5669a1c2bbb547ac7/tumblr_static_tumblr_static_ez9sz.jpg">
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Przebudzenie muszę przeczytać, też miałam problem z uzależnieniem. King ma fajne książki :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jakiś czas temu wspomniałam o nawrocie depresji... Jest co raz gorzej i w najgorszym możliwym momencie opuściła mnie jedna z najważniejszych osób w moim życiu ;( Strasznie mi jest przykro i piszę ten post ze łzami w oczach :(

Przegrywam walkę z depresją i nie jest ciekawie :c Pomimo to postaram się prowadzić dalej bloga w miarę normalnie i nikogo postaram się nie dołować sobą... wystarczy, że ja się źle czuję ;(
 

 
Ciekawe jaki smak ma śmierć? ;)

 

 
Rok temu mama zadzwoniła do mnie, że córki jej szefowej chcą wydać chomika. Od razu przyszło mi na myśl jakie piekło musiał u nich przechodzić :( Po tym jak wspomniała mi wcześniej, że miały w KULI bojownika wspaniałego, którego potem wyrzuciły do śmieci nie mogłam się nie zgodzić na adoptowanie chomika. Biedaczysko miało tam istne piekło :c Brak odpowiedniej klatki, najtańsze jedzenie, które cuchnęło i te "zabawy" polegające na męczeniu tego małego i delikatnego stworzenia... To jest karygodne żeby dzieciom kupować tak delikatne zwierzątka!
Poza tym po ich cholernej nieodpowiedzialności nie powinny mieć żadnych zwierząt!

Miałam na szczęście klatkę po poprzednim chomiku i szybko zorganizowałam mu przytulny i bezpieczny dom. U mnie ma jak w raju i niczego mu nie braknie :)

Byłam zdziwiona, że po takim piekle mały jest tak przyjaźnie nastawiony do ludzi. Kiedy do mnie trafił był wystraszony i wychudzony... :( Na szczęście w bardzo krótkim czasie mi zaufał. Pierwsze dni dałam mu kompletny spokój żeby przywyknął do otoczenia i żeby przyzwyczaił się do mojego głosu i zapachu. Najważniejszą rzeczą było żeby mnie zaczął kojarzyć z czymś miłym i z bezpieczeństwem :)

Długo się zastanawiałam jak mu dać na imię :D Nie spodziewałam się, że adoptuję chomika :D Kiedy z czasem zaczął przybierać na wadze dałam mu na imię Pączek :D
Jest bardzo kochany :)

Poprzedniego chomika (syryjskiego) kupiłam w sklepie zoologicznym. Sprzedawca powiedział, że jest starszym chomikiem i nikt go nie chce :( Morticia żyła jeszcze dobre dwa lata jak ją kupiłam :) Dałam jej szczęście, którego inni jej nie chcieli dać. Dałam jej szansę na o wiele lepsze życie i nigdy tego nie żałowałam, bo dobrych uczynków się nie żałuje :) Dałam jej szczęśliwe życie i miłość, a ona mi w zamian wdzięczność i radość :)

Zachęcam do adoptowania zwierząt, bo zwierzęta z trudną i smutną przeszłością też zasługują na szczęśliwy happy end :)

Wczoraj zrobiłam mu małe przemeblowanie i chyba mu się podoba, bo dzisiaj wybrał nową sypialnię :D




  • awatar ms moth: Wow, ale ma sprzętu :D Super :) Bardzo dobrze, że wzięłaś Pączka od nich! Nienawidzę takiego traktowania zwierząt, sama moją sukę zabrałam od rodziny, która ją karygodnie traktowała... A drugiego psiaka mam ze schroniska. Adopcja jest super i oby się to szerzyło między ludźmi, ale tylko tymi którzy będą potrafili zapewnić dobry dom zwierzakom.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Moja mama wie jak rozwiązać moje niezdecydowanie, co do wyboru następnej książki do przeczytania :D Sprezentowała mi więc norweski kryminał :) Książka bardzo mi się podobała i przeczytałam ją jednym tchem :D

 

 
W poście niżej wspominałam, że mam nawrót depresji, ale tym razem nie zamierzam z nią walczyć przy użyciu mocnych leków, które zniszczyły mi organizm przez 4 lata. Tym razem wykorzystam moc lawendy. Zamierzam zrobić jeszcze dziś olejek.

 

 
Zdecydowałam, że będę z niego robiła płukanki do włosów i maseczki, nie mam potrzeby robienia olejku... póki co przyda mi się bardziej olejek z lawendy, bo niestety mam początki nawrotu depresji :(

Po tygodniowym schnięciu w kuchni zdecydowałam, że pora go zmielić. Domowym sposobem, ale i taki wystarczy :)

  • awatar ms moth: Ciekawa sprawa! Daj znać jakie będą efekty po stosowaniu, może i w tej kwestii mnie zainspirujesz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kiedy miałam włosy w dość kiepskim stanie zawsze kupowałam mgiełki i szampony lecznicze ze skrzypem polnym. To bardzo niedocenione zioło, które ma wiele właściwości leczniczych. Ja zamierzam stosować maseczki, olejek i płukankę na włosy, bo zapuszczam je i zależy mi na ich nie tylko wyglądzie, ale i zdrowiu :)

Kiedy poszukam fajne przepisy i sprawdzę je, wtedy polecę, które warto wypróbować, a które lepiej omijać :)

Swój skrzyp zebrałam blisko jeziora, potem oddzieliłam połamane kłącza od nieuszkodzonych"ogonów" i potem umyłam dokładnie z kurzu i innych zanieczyszczeń. Płukałam go około 5 razy, moczyłam go z piętnaście minut, wypłukałam (ostrożnie żeby go nie połamać) no i nakryłam ręcznikiem żeby trochę go osuszyć. Potem związałam go tak jak wiążę lawendę i finito :) Teraz będę czekała 10 dni żeby się zasuszył. Póki co pachnie obłędnie, sama łąka :D

  • awatar Forest Nymph: @gość: Idź od września do szkoły i naucz się w końcu czytać ze zrozumieniem :) Robisz z siebie tylko idiotę :) Ty tego nie widzisz, ale inni już tak :D
  • awatar Gość: @Forest Nymph: dawaj link a nie chamsko proś o kasę nic w tobie empatii tylko piniondze i piniondze co z ciebie za człowiek?
  • awatar Forest Nymph: @gość: i secundo masz dostęp do internetu i masz czas na wypisywanie głupot, więc rusz dupę i sobie poszukaj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zamierzam wprowadzić parę "wakacyjnych" nowości na bloga m in nieco zmienić wygląd, "podrasować" tematykę i wprowadzić zapomniane konkursy, które kiedyś były bardzo popularne na Pingu :)

Mam już pomysły, więc w najbliższym czasie zabiorę się za realizację ich :)

 

 
Pomyślałam, że jak już jetem w temacie olejków, to poszukam innych przepisów by wykorzystać zioła które mam w ogrodzie :) Pierwsze, co pomyślałam, no kurde, mam tyle mięty, że można by coś z tego zrobić więcej niż tylko herbatę. Poszukałam więc przepis na olejek :) Poczytałam o właściwościach takiego olejku i przekonałam się do tego pomysłu :)

Inspiracją jest ta strona: https://krokdozdrowia.com/olejek-mietowy-przygotuj-go/

Postanowiłam go przygotować według przepisu i wyszedł taki jaki powinien być :)
Najlepsze jest to, że podczas gotowania pachniało mięta w dosłownie całym domu :D

Olejek póki co "dojrzewa" w szafie i będzie gotowy chyba jutro z tego, co pamiętam.

W dużym skrócie:

Do przygotowania potrzeba:

- 350 g świeżej mięty pieprzowej
- 200 ml olejku migdałowego lub oliwy z oliwek
- słoik z ciemnego szkła o pojemności 250 ml

Ja od tego odbiegłam bo miałam butelkę ok. 150 ml. Wykorzystałam garść mięty (młode listki, oczywiście świeże), 100ml oliwy z oliwek. Żeby po prostu zrobić na próbę, czy to przejdzie :)

Okaże się jutro, czy będzie miał jakieś działania, czy też nie. Mi chodziło o działanie przeciwbólowe, bo mam problem ze stawem kolanowym i żadne leki nie pomagają :/

Jutro lub jeszcze dziś zacznę robić olejek lawendowy i torebki zapachowe, więc i o tym wpis się pojawi :)

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przepis na swój olejek wzięłam z Wyspy Inspiracji, którą serdecznie pozdrawiam i polecam ^^ (wyspainspiracji.pl)

Olejek można zrobić z róży damasceńskiej, ale i dzikiej :) Może to również być jakakolwiek inna róża pachnąca :)

Do przygotowania tego olejku potrzebujemy:

- dobrze wyparzony słoik z zakrętką (to bardzo ważne, bo naczynie musi być sterylne ze względu na to, że kosmetyk jak każdy inny będzie stosowany na skórę)

- płatki róży (garść) - muszą być umyte aby usunąć zabrudzenia i bakterie

- olej słonecznikowy

Płatki po wyschnięciu trzeba ugnieść w słoiku i zalać olejem tak aby żaden płatek nie wystawał ponad krawędź (może pleśnieć).

Po tygodniu na słonecznym stanowisku należy przecedzić płatki z oleju i sam olej przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu :)

Napisałam to dużym skrótem więc zachęcam do odwiedzenia tego linku: http://www.wyspainspiracji.pl/rozany-eliksir-zrob-wasny-olejek-o/

Jak wspominałam wcześniej wyjątkowo nie użyłam świeżych płatków. No i stąd zamiast różowej barwy mam złoto :D

Aha! Płatki zbieramy koniecznie rano! Zapach jest nieziemski, a dwa rano mają największe stężenie witamin itd :)

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Faith Hope & Love: Z Kinga trudno cokolwiek polecić, bo każdy odnajduje siebie w innej :) Ale mogę polecić spokojnie serię Chemia Śmierci Simona Becketta :) Trzymają w napięciu do samego końca :)
  • awatar Rell: Jaka jest najlepsza książka jaką czytałaś? Bo właśnie czegoś szukam na oczy :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Olejek z róży Damasceńskiej uchodzi za najdroższy na świecie. 10 ml kosztuje 1000zł. Chore? Cena wysoka, bo zbiór z róży Damasceńskiej jest tylko raz w roku, bardzo wcześnie rano, kiedy zawierają najwięcej związków eterycznych :) Los mi dopisał i mam różę Damasceńską w ogrodzie o czym nie miałam pojęcia przez tyle lat :D Zdziwiłam się kiedy się dowiedziałam, że mam w ogrodzie ot tylu lat najbardziej pożądany i najdroższy kwiat świata :o

Mnie nie interesuje zysk z niej, ale zastosowanie lecznicze olejku dla własnych celów. Działa kojąco na rany, cudnie pachnie i odpręża :)

Na spróbę zrobiłam swój z suszonych już płatków (rok temu bo nie wiedziałam, co mam z nimi zrobić). i z oleju słonecznikowego. Olej ten też ma swoje witaminy. Zrobiłam z niego akurat, bo nie miałam pod ręką ani oliwy z oliwek ani oleju kokosowego. Za rok to się poprawi ;)

Jestem mechanikiem z zawodu więc coś kojącego na rany na rękach jak najbardziej się przydaje :) Ale zbyt wiele olejku może spowodować zaczerwienienie skory, więc nie można też przesadzić.

Mój olejek ma już ponad 10 dni i chyba najwyższy czas go odcedzić :) Chociaż nie wiem, czy nie przetrzymam go jeszcze trochę :/







Jutro napiszę trochę o olejku miętowym ;)
  • awatar Faith Hope & Love: @ms moth: dziękuję bardzo! :) postaram się ^^
  • awatar ms moth: Dobrze, że się zorientowałaś, ze masz ją w ogródku. Lepiej późno niż wcale :) Muszę trochę obczaić ten temat, bo brzmi ciekawie. Świetna sprawa móc korzystać z natury i tworzyć własne cuda. Więcej takich postów poproszę! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakiś czas temu zainteresowałam się zielarstwem i postanowiłam zamówić książkę :) Dziś przyszła zamówiona przez allegro i jestem zadowolona :) Sama książka jest w idealnym stanie, a jej treść to bajka ♥
Opisy roślin, zastosowanie, przechowywanie, terminy zbiorów i wiele więcej :)


  • awatar Faith Hope & Love: @gość: powielanie treści książek są zabronione :)
  • awatar Gość: weno toto zeskanuj i wrzucoj tutaj na Pindla to se poczytamy i wykorzystamy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›